Siemianowice Śląskie
Dawno, dawno temu...
Początki Siemianowic, Bytkowa, Michałkowic, Jakubowic, Sadzawek, Bańgowa i Przełajki, czyli osad, leżących na terenie dzisiejszych Siemianowic Śląskich, nikną w mrokach dziejów. Nie można wykluczyć, że przynajmniej niektóre z nich powstały przed rokiem 1178, kiedy to ziemie te, należące do kasztelani bytomskiej, dostały się pod panowanie Piastów Śląskich.
Ale cofnijmy się do początków polskiej państwowości. Kiedy na obszarze dzisiejszej Wielkopolski książęta z dynastii Piastów tworzyli podwaliny pod przyszłe Państwo Polskie, Śląsk i Małopolska należały do Czech. Dopiero w roku 990 Mieszko I przyłączył je do Polski. W roku 1138, po śmierci Bolesława Krzywoustego, Polska podzielona została pomiędzy jego synów. Początkowo kasztelania bytomska należała do dzielnicy senioralnej, ale w roku 1178 Kazimierz Sprawiedliwy podarował ją swemu chrześniakowi - Kazimierzowi I, księciu opolskiemu i raciborskiemu. Do roku 1281 ziemia ta należała do księstwa opolsko - raciborskiego, a od roku 1281 - do księstwa bytomsko - kozielskiego. W roku 1327 księstwo bytomsko - kozielskie popadło w zależność od króla czeskiego Jana Luksemburskiego. W latach 1366 - 1476 ziemia bytomska stanowiła część Księstwa Cieszyńskiego. W roku 1476 Kazimierz II Cieszyński odstąpił ziemię bytomską Maciejowi Korwinowi, który rok później oddał ją w zastaw czeskiemu magnatowi Janowi Zierotyńskiemu. W 1498 odkupił ją od niego Jan II Opolski, dzięki czemu na krótko powróciła ona do Piastów. Jednakże już w roku 1526 przeszła ona we władanie Jana Jerzego Hohenzollerna. Po bezpotomnej śmierci tegoż ziemia ta przypadła Henklom von Donnersmarck, przybyłym w te strony ze Spisza. W 1697 r. posiadłości Donnersmarcków otrzymały status "wolnego państwa bytomskiego", z siedzibą w Bytomiu, a następnie w Świerklańcu. Siedzibą gałęzi katolickiej rodu stały się Siemianowice.
Siemianowice po raz pierwszy wspomniane zostały w źródłach, jako wieś Sancovice, w roku 1273, a następnie w roku 1334. Nie ma pewności, czy zapiski te rzeczywiście odnoszą się do Siemianowic. Tego rodzaju wątpliwości nie ma już w odniesieniu do dokumentu Bernarda, księcia opolskiego, z 22 marca 1451 roku, w którym to wymieniona została wieś Seymanoviczi. Już wcześniej poświadczone zostały nazwy wsi Bytków (po raz pierwszy - w dokumencie biskupa krakowskiego Jana Muskaty z 16 czerwca 1298 roku) i Przełajka (w dokumencie księcia bytomsko - kozielskiego Ziemowita z 25 maja 1313 roku). W dokumencie kolektora papieskiego Andreasa de Verolis z 18 listopada 1326 wspomniana jest "pusta wieś" Michałkowice. W dokumentach z połowy XIV wieku ponownie wspomniane są Michałkowice, z dokumentów tych wynika, iż w międzyczasie musiały one zostać ponownie zasiedlone.
Wymienione osady były przez wieki niepozornymi osadami, leżącymi z dala od wielkich centrów, leżącymi przy historycznej granicy Śląska i Małopolski, nad kilkoma rzeczkami i strumieniami, wpadającymi do Brynicy. Niegdyś bogata, dziś raczej znikoma sieć wodna, pozostawiła po sobie ślad w postaci herbu Siemianowic Śląskich, przedstawiającego rybaka stojącego nad brzegiem rzeki, w której w prawo płynie złoty karp.
Początki wielkiego przemysłu
Symboliczną datą w dziejach tych ziem jest rok 1786 - wtedy to zbudowana została pierwsza kopalnia węgla kamiennego - "Waldgrube" (Kopalnia Leśna). Odtąd przez dwa wieki górnictwo węgla kamiennego i hutnictwo żelaza i stali determinowały rozwój tutejszych osad i ich wielkoprzemysłowe oblicze. Wraz z rozwojem przemysłu zmieniać poczęło się oblicze etniczne tych ziem, do polskiej, miejscowej ludności, dołączały się setki, a potem tysiące imigrantów - niemieckojęzycznych pracowników kopalń, huty i fabryk. W sąsiedztwie Siemianowic powstały w XIX wieku nowe osady Laurahütte i Georgshütte. Ta pierwsza uzyskała wkrótce status gminy. Od gminy Siemianowice dzieliła ją linia kolejowa, swoista linia demarkacyjna między oboma miejscowościami, starą - polską i nową - wyraźnie niemiecką. Obie gminy tworzyły całość, dla którego spoiwem były ulokowane centralnie zakłady przemysłowe: kilka kopalń (z czasem połączonych w jedną), hutę żelaza, hutę szkła, liczne fabryki, browar i dziesiątki mniejszych warsztatów. Węgiel z tutejszych kopalń trafiał m.in. do Berlina, przez całe lata w ogromnej mierze zaspokajając potrzeby energetyczne tego miasta.
W tym też czasie powstało kilka tak zwanych kolonii mieszkaniowych, które stopiły się z czasem w jedną miejską całość. To wtedy powstały takie dzisiejsze dzielnice Siemianowic Śląskich jak Hugo czy Nowy Świat. Spośród okolicznych osad szczególnie szybko rozbudowywały się Siemianowice, nabierając wyraźnie miejskiego charakteru. Powstały wówczas dwa szpitale, górniczy i hutniczy, poczta, kilka szkół, a pośród nich pierwsze gimnazjum, a także ratusz. Gminy Siemianowice Laurahütte połączone zostały w jedną gminę w roku 1923, już po tym gdy Siemianowice, wraz z częścią Górnego Śląska, powróciły do Polski.
Gmina Siemianowice dopiero w roku 1932 otrzymała prawa miejskie i nazwę Siemianowice Śląskie. Miała wówczas 43 tysiące mieszkańców i uchodziła za największą wieś w Europie.
Równolegle rozwijały się pozostałe wsie, przede wszystkim Michałkowice, ze względu na tamtejszą kopalnię. Z kolei Przełajka, Bańgów, a po części i Bytków utrzymywały swój rolniczy charakter, chociaż ich mieszkańcy, poza uprawą roli, nierzadko równolegle pracowali w charakterze robotników w siemianowickich przedsiębiorstwach.
O połączenie z Macierzą
Siemianowiczanie odegrali trudną do przecenienia rolę w walce o polskość Górnego Śląska. Wystarczy wspomnieć, że w III Powstaniu Śląskim brało udział 1200 mieszkańców miejscowości, które składają się na obecne Siemianowice Śląskie. To tu urodził się Wojciech Korfanty , dyktator III Powstania Śląskiego i jeden z najwybitniejszych polskich polityków okresu międzywojennego. Z Przełajki, wtedy odrębnej gminy, a dziś jednej z dzielnic Siemianowic Śląskich, pochodził Karol Gajdzik, dowódca 4 pułku piechoty im. "Czwartaków", który to pod Górą św. Anny zatrzymał w czerwcu 1921 roku niemiecką kontrofensywę, która miała Niemcom utorować drogę do przemysłowego serca Śląska. Naczelnikiem Gminy Michałkowice, obecnie również stanowiącej część Siemianowic Śląskich, był w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybuch II wojny światowej Walenty Fojkis, który w bitwie o Górę św. Anny dowodził 1 pułkiem piechoty i który 1 września 1939 roku kierował obroną kopalni "Michał", zaatakowanej przez oddziały "Freikorpsu". To z Siemianowic Śląskich pochodził legendarny dowódca walczącego w Powstaniu Warszawskim batalionu "Chrobry I" podpułkownik Tadeusz Majcherczyk - Zdan.
A skoro jesteśmy przy kampanii wrześniowej - w Siemianowicach Śląskich natrafić można na bunkry tworzące pas umocnień Obszaru Warownego "Śląsk", który - w myśl koncepcji marszałka Edwarda Rydza - Śmigłego - miał stanowić zasadniczą rubież obrony wojsk polskich, rozciągając się od Przeczyć na północy po miejscowość Wyry na południu (w sumie ok. 180 budowli, które obecnie stanowią wyjątkowy w skali kraju zabytek polskiej myśli fortyfikacyjnej z okresu międzywojennego). Niestety, nie wiadomo ile dokładnie elementów składało się na punkt obrony "Dąbrówka Wielka". Zaginęła dokumentacja, a też działalność przemysłowo-rolna po II wojnie światowej zrobiła swoje. Do dzisiaj zachowało się 17 obiektów: l tradytor artyleryjski, l ciężki schron bojowy dla armat przeciwpancernych, 6 schronów bojowych ckm, 2 przykoszarowe schrony bojowe ckm, 2 magazyny amunicji i 5 obiektów pozornych (jeden jest całkowicie zasypany ziemią, z drugiego pozostał tylko gruz).
Pisząc o wielkich siemianowiczanach, nie można nie wspomnieć o Józefie Skrzeku, komendancie Inspektoratu Katowickiego Związku Walki Zbrojnej, schwytanym i powieszonym przez Niemców, nie można nie wspomnieć o Pawle Wójciku, powieszonym na tym samym drzewie co Józef Skrzek. W miejscu ich śmierci stoi obecnie poświęcony ich pamięci pomnik...
Jacek Guzy, prezydent Siemianowic Śląskich, powołał do życia Komisję Historyczną, staraniami której odsłonięto już Pomnik Czynu Niepodległościowego, upamiętniający czterech wybitnych siemianowickich dowódców: pułkownika Jana Emila Stanka, podpułkownika Tadeusza Majcherczyka-Zdana oraz podporuczników Karola Gajdzika i Walentego Fojkisa.
Siemianowice Śląskie w powojennej rzeczywistości przeżywały okres drugiego rozkwitu industrialnego. Powstawały nowe przedsiębiorstwa, a stare modernizowały i zwielokrotniały swe możliwości wytwórcze. Do miasta - w poszukiwaniu pracy i mieszkania - napłynęły z całej Polski tysiące osób. Wyrosły więc także nowe osiedla mieszkaniowe (zamieszkiwane dziś przez niemal połowę ludności), oraz wiele obiektów towarzyszącej im infrastruktury społecznej. W roku 1951 z Siemianowicami Śląskimi zespolone zostały gminy Michałkowice - Bytków, Bańgów i Przełajka.
Czas wielkich zmian
Zmiany ustrojowe i wprowadzenie gospodarki rynkowej na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku okazały się dla Siemianowic Śląskich bardzo bolesne w skutkach. Runął wielki państwowy przemysł. Decyzjami rządowymi przestało istnieć górnictwo - główny filar życia miasta. Likwidacji uległa nie tylko kopalnia, ale i związane z tym przemysłem przedsiębiorstwa. Upadła też fabryka słodyczy i zamknięty został browar. W stanie likwidacji znalazła się huta. W ciągu piętnastu at w Siemianowicach Śląskich bezpowrotnie zlikwidowanych zostało w Siemianowicach przeszło 20 tysięcy miejsc pracy. Miasto zaczęło się intensywnie wyludniać - gdy na 60-lecie uzyskania praw miejskich liczyło 80 tysięcy mieszkańców, to obecnie już o siedem tysięcy mniej. Boleśnie odczuwalny jest wielki niż demograficzny. Zmniejszyć trzeba było liczbę żłobków i przedszkoli, zamknąć kilka szkół podstawowych. Po restrukturyzacji służby zdrowie zamiast dwu szpitali jest już tylko jeden.
Ku lepszemu...
Szczęśliwie jednym z elementów przemian ustrojowych w kraju było szybkie powołanie samorządu terytorialnego. Obywatelom pozwolono decydować samodzielnie o wielu sprawach. Samorząd każdego roku przejmuje coraz to nowe zadania. I słusznie, bo "na dole" najlepiej wiedzą, jak rozwiązywać trudne sprawy. W znacznej mierze dzięki temu właśnie pojawiły się ostatnio oznaki nadziei na lepszą przyszłość.
Siemianowice Śląskie dokonały w ostatnich pięciu latach rzeczy niebywałej, tak na skalę samego województwa, jak i kraju. Jeszcze w 2002 r. nasze miasto było niechlubnym liderem w rankingach bezrobocia. Statystycznie co trzeci siemianowiczanin w wieku produkcyjnym pozostawał bez pracy. To był efekt między innymi upadku tak potężnych niegdyś zakładów jak kopalnia "Siemianowice", Huta "Jedność", czy Zakłady Cukiernicze "Hanka". Ale nowatorskie rozwiązania, jak też przyjazna polityka samorządowa wobec inwestorów przyniosły efekty. W ciągu ostatnich pięciu lat bezrobocie przestało być problemem.
Po upadku największych zakładów oczywiste było, że należy stworzyć jak najlepsze warunki, by zachęcić nowych inwestorów. Pomocna w tym była chociażby Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, do której Siemianowice Śląskie dołączają w 2005 r. Wyznaczono tereny przy ul. Krupanka oraz Kopalnianej. Zainteresowani nimi inwestorzy mogli liczyć na specjalne traktowanie (m.in. niższe obciążenia podatkowe).
I udało się: już funkcjonują dwie fabryki: Johnson Controls (producent np. siedzisk do samochodów, współpracujący z takimi potęgami jak Toyota, Ford, czy Renault) oraz Arcelor Mittal (jedna ze spółek zależnych od hindusko-brytyjskiego potentata stalowego), których roczne dochody przekraczają 100 mln euro. Niebawem na ostatniej działce przy ul. Krupanka, kosztem 21 milionów dolarów, powstanie fabryka koreańskiego producenta elementów do tarcz hamulcowych wykorzystywanych w samochodach - Yushin Precision Poland Sp. z o.o. Za każdym razem, podczas prowadzonych negocjacji, siemianowiccy włodarze akcentują jeden z warunków: by utworzone nowe miejsca pracy zajmowane były w większości przez mieszkańców Siemianowic Śląskich.
Oprócz pojawienia się w naszym mieście światowych potęg biznesu warto również zwrócić uwagę na coraz prężniej rozwijający się sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Takich firm zarejestrowanych jest w Siemianowicach Śląskich blisko 6 tysięcy. Najstarszą działającą od 1871 roku jest Siemianowicka Spółdzielnia Spożywców "Społem" w Siemianowicach Śl., która pomimo historycznych zawirowań i zmian organizacyjnych wyszła obronną ręką z kolejnych transformacji. Obecnie prowadzi działalność w 10 sklepach ogólnospożywczych oraz piekarni typu rzemieślniczego i jest postrzegana jako licząca się w mieście firma handlowo-wytwórcza.
Wpływ na pojawianie się kolejnych niewątpliwie ma ogólna zmiana wizerunku miasta, m.in. rozwój bazy sportowo-rekreacyjnej. Doskonałym przykładem w tym względzie jest Kompleks Sportowy "Siemion" - z przepięknym i nowoczesnym boiskiem ze sztuczną trawą. Właśnie w sąsiedztwie "Siemiona" prywatny właściciel wyremontował za 3 min euro hotel, obiekt, którego może nam pozazdrościć nawet stolica województwa. Na ulicy przy kompleksie, m.in. na bazie dawnych górniczych nieruchomości, pojawiają się nowi inwestorzy, skutecznie zmieniając oblicze całej dzielnicy.




